Hej!
Po poście wprowadzającym czas na to co się będzie głównie na tym blogu działo- moje codzienne życie.
Z racji tego że mam dziś dzień wolny (co nie często się zdarza) a w mieszkaniu jest pięknie posprzątane (impreza sylwestrowa była u nas, nie mieliśmy wyboru) ten dzień postanowiłam poświęcić w 100% sobie.
Czego potrzebujecie: mąki, jajek, mleka, wody, odrobinę soli i oleju/masła.
Mój przepis pozwala na zrobienie 8 grubiutkich naleśników (ja wolę właśnie takie puchate, zwolennikom tych cieniutkich wyjdzie nawet 12) o średnicy około 20cm.
Do miski wsypujecie szklankę mąki, do tego wlewacie 2/3 szklanki mleka i tyle samo wody. Dodajecie 3 jajka, szczyptę soli i 3 łyżki roztopionego masła. Całość mieszacie mikserem lub ubijaczką. Gotową masę wkładacie na 30min do lodówki. Smażyć na rozgrzanej patelni z minimalną ilością masła lub oleju na rumiany kolor z obu stron.
Dodatki i dekoracja zależy od Waszej inwencji twórczej. Ja dzisiaj postawiłam po prostu na krem czekoladowy i kawkę dla towarzystwa. Mmm..Pycha!
Po tak obszernym śniadaniu chwila relaksu przy gazetce a potem.. bierzemy się za siebie.
W planach: pedicure, oliwkowa maska na włosy, oczyszczanie parą twarzy a następnie jakaś pyszna odżywcza maseczka i 3 godziny spędzone pod prysznicem na goleniu, myciu, pielęgnowaniu i masowaniu mojego ciała. A potem relaks przy książce i herbatce no i oczywiście wieczorny post dla Was! Ohhh obym w tym roku częściej miała czas na takie dni. Uwielbiam!
A jak to jest u Was? Co robicie w 2 dzień nowego roku no i czy takie "dni urody" również sprawiają Wam przyjemność??
Pozdrawiam Was ciepło Katarzyna ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz